O niektórych modelach już wspomniałem w poście z ubiegłego roku Nokia znowu zmienia oznaczenia
Dziś już wiemy - jest kilka modeli Nokii, o które należałoby wpis uzupełnić. Telefony wychodziły na rynek w różnej kolejności. Często jest tak, że najpierw wychodzi lepszy model a potem dopycha się rynek uproszczoną wersją. Patrz Samsung - Galaxy S a Galaxy Mini, bez porównania, części wspólne to producent: Samsung, system: Android. Później już było lepiej ale różnice między Galaxy SII a SII mini to przepaść. SIII a SIII mini już nawet ma wygląd podobny. Ale po co cała reszta: Trend, Advance, Beam, Fame, Young, Core, Core Plus, SII Plus, Ace, Ace 2, Ace 3, Trend Lite.
Wróćmy jednak do Nokii. Polityka firmy obecnie jest taka - sprzedajemy smartfony Lumia, które cieszą się słabym zainteresowaniem a w segmencie zwykłych telefonów - cofamy się o kilka lat do tyłu a nawet dalej. Przecież niektóre z tych telefonów przypominają Nokie 3100 czy 6610 - model z 2002 roku!!! Jak już tak się cofamy, to lepiej byłoby wznowić produkcję Nokii 3510i oraz 6310i.
Teraz czas na "nowości" z ubiegłego roku.
Nokia 114 to dual sim nie przeznaczony na polski rynek. Sprzedawany jest m.in. w Indiach. Aparat VGA, Bluetooth. Bateria o pojemności 1020 mAh.
Nokia 113 w przeciwieństwie od ww. modelu jest w polskiej dystrybucji. Obsługuje jedną kartę sim, aparat VGA, Bluetooth. Bateria 800 mAh. Z wyglądu - inna tylna klapka.
Nokia 109 zaś to 113 bez aparatu i bluetooth. Bateria jak wyżej.
Polskim/europejskim odpowiednikiem Nokii 114 jest model 112. Dual sim z dużą baterią o pojemności 1400 mAh.
Nokia 111 to znowu model z pozaeuropejskiej dystrybucji. Funkcje i parametry jak 113. Zmieniony trochę wygląd.
Nokia 110 to również pozaeuropejska wersja Nokii 112 a w zasadzie 114, bo bateria znowu słabsza - tylko 1020 mAh.
Jedna wersja ma klawisze gumowe wklęsłe (110 i 111), inna gumowa wystające (112), trzecia zaś plastikowe (109 i 113). Generalnie podzespoły użyte w tych telefonach są z modelu C1-00. Więc to kolejna wariacja na temat, nic nowego - ten sam kotlet odgrzewany kolejny raz.
Dodać jeszcze należy, że modele: 109, 110, 111, 112, 113, 114 weszły na rynek wcześniej niż opisana wcześniej seria: 105, 106, 107 i 108. Przy czym wydaje się, że nowsze są tańsze ale wykonane z gorszej jakości materiałów. Do tego, jeszcze starsze modele C1-00 i C2-00 (dual sim) można podłączyć przewodem USB do komputera. A było to w roku 2010. Co więc przez 4 lata robi Nokia w zakresie modeli bez dotyku i "wodotrysków"?
Klienci nadal używają Nokii 5130 i 6300, które mają aparaty 2Mpix i obudowy dobrej jakości. Mnóstwo osób jest rozczarowanych "nowościami" Nokii. Wiem, że je trzeba zestawić z modelami 206, 301 ale po co robić telefon, który leży w koszu w markecie i traktowany jest na równi z zabawkową tanią elektroniką z Chin.
środa, 26 lutego 2014
poniedziałek, 24 lutego 2014
Trend Plus GT-S7580 i Trend 3 - Samsunga mieszania w głowach ciąg dalszy
Dopiero co porównywałem Trend i Trend Lite (patrz Samsung Galaxy Trend (GT-S7560) vs. Samsung Galaxy Trend Lite (GT-S7390) a tu nieoczekiwanie w ręce wpadł mi Samsung Galaxy Trend Plus (dłużej się nie dało?), symbol producenta GT-S7580.
Trend Plus (GT-S7580) różni się od poprzednika - Trenda (GT-S7560) w zasadzie szybszym procesorem. Ma procesor dwurdzeniowy taktowany zegarem 1,2 GHz. Do tego pobieranie w HSDPA do 21 Mbitów/s, aparat ma autofocus. Więcej różnic nie zauważyłem. Poza ordynarnym napisem na tylnej klapce GT-S7580 - jak w coraz bardziej popularnych "chińczykach".
Trend Plus (GT-S7580) różni się od poprzednika - Trenda (GT-S7560) w zasadzie szybszym procesorem. Ma procesor dwurdzeniowy taktowany zegarem 1,2 GHz. Do tego pobieranie w HSDPA do 21 Mbitów/s, aparat ma autofocus. Więcej różnic nie zauważyłem. Poza ordynarnym napisem na tylnej klapce GT-S7580 - jak w coraz bardziej popularnych "chińczykach".
Autentycznie - jak klient przyniósł telefon i powiedział, że ma Galaxy Trend, to pomyślałem - "podróba, symbol się nie zgadza".
Jeszcze jedna, zbliżona sprawa - przeglądając internet i ofertę importerów pokrowców, zauważyłem nazwę Trend 3. Okazało się, że to inna nazwa Samsung Galaxy Core Plus. Więc jak będziecie szukać pokrowca do Galaxy Core Plus, to szukajcie też Trend 3 (pokrowce pasują, w przeciwieństwie od Core bez plusa, o czym pisałem w poście: Samsung Galaxy Core Plus czy Minus ?).
środa, 22 stycznia 2014
Nokia 105 106 107 i 108
Dziś przyjrzę się nowym modelom Nokii z dolnej półki. Są to telefony dla klienta o niewielkich potrzebach. Telefon wszak służy do dzwonienia, reszta to dodatki.
Nokia 105
Prosty tani telefon. Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: czarny i niebieski. Niestety ma bardzo mały ekran - tylko 1,45" (wielkość ekranu jak w starej Nokii 1208 i 1209, czy jeszcze starszej Nokii 1600). Telefon ma wbudowane radio, niestety producent nie dorzuca w komplecie słuchawek. To naprawdę wersja dla oszczędnych. Cena niewysoka, więc i wykonanie nie powala na kolana.
Nokia 106
Ekran jest trochę większy - bo 1,8". Taki następca Nokii 100 lub wcześniejszych modeli jak 1661, 1616 czy 1800. Wersja kolorystyczna: pomarańczowa, biała i czarna. Jak napisano na stronie producenta: "Styl i prostota". Słowo "styl" należy wykreślić. Nie widzę zalet, no chyba, że zaletą jest zastosowanie w niej większego wyświetlacza niż w Nokii 105. Nadal pożałowano słuchawek.
Nokia 107 dual sim
Na pierwszy rzut oka to bliźniaczy model Nokii 106. Nawet ma taką samą kolorystykę. Obsługuje jednak dwie karty sim oraz kartę pamięci do 16 GB. Aparatu nadal nie ma, karta jest przeznaczona do muzyki, telefon ma w komplecie słuchawki. Wyświetlacz również tylko 1,8". Ja porównałbym tą Nokię do wcześniejszego modelu - Nokii X1-01.
Nokia 108 i Nokia 108 dual sim
W tym modelu dorzucono aparat, o zawrotnej jakości VGA czyli 0,3 mpix. Mamy również większy wybór kolorów: czarny, pomarańczowy, niebieski, biały i żółty. Idealne rozwiązania, dla osób które szukają nieskomplikowanego telefonu z prostym aparatem. Występuje oczywiście w dwóch wersjach - na jedną i na dwie karty sim. Obydwa modele Nokii mają Bluetooth! Co niektórych również ucieszy.
To tyle, i tak się rozpisałem...
sobota, 18 stycznia 2014
Chińskie "nowe" telefony nadal atakują
Rok temu pisałem o sztuczkach sprzedających na znanym portalu aukcyjnym. Więcej możecie przeczytać tutaj: Chiński rok świni
Czas biegnie dalej a klient nadal, kierując się niską zasobnością porftela, wybiera zakupy w sieci. Dziwię się, że niska cena nie zastanawia kupujących. Nie zapala się "światełko ostrzegawcze"?
Produkt dobry i tani to są dwa różne produkty.
Podam kilka przykładów z ostatnich dwóch tygodni. Ku przestrodze, zastanowieniu, edukacji...
Klient szuka telefonu - HTC Desire X. Na portalu aukcyjnym znajduje nowy w cenie 485zł. Podkreśla, że to są nowe telefony i nie pochodzą z Chin. Same pozytywy - jak określił chłopak. Dlaczego wydawało mi się to dziwne? Ponieważ, sam skupuję te telefony, podobnie jak moja konkurencja, za 480zł. Znalazłem tą aukcję. Telefony rzeczywiście mają nowe, aukcje - pozytywy, lokalizacja produktu - Wielka Brytania. Czas realizacji - miesiąc. Pieniądze oczywiście musimy wpłacić z góry na konto. Gdzieś już o tym czytałem...
Nie zastanawia nikogo fakt, że jeden skupuje takie telefony za 480 zł a inny sprzedaje w identycznej cenie, opłaca z tego koszty działalności, wystawienia aukcji, prowizję od sprzedaży itd. Komentarze pozytywne są często wymuszane na sprzedających. Kto z nas czyta pozytywne komentarze. Ja czytam negatywne, ewentualnie neutralne. Tymczasem w pozytywach można znaleźć takie kwiatki:
Źródło: mistrzowie.org
Przychodzi inny klient. Kilka miesięcy temu zainteresowany był telefonem Samsung Solid C3350. Nie skorzystał z naszej oferty, ponieważ znalazł o jakieś 50zł taniej w sieci. Co było na tyle dużą kwotą, że wybrał taką formę transakcji. Telefon dotarł, dokumentacja też: gwarancja i paragon fiskalny jest w komplecie.
Pech chciał, że telefon wymagał skorzystania z gwarancji producenta. Naprawa gwarancyjna nie została wykonana, ponieważ telefon nie pochodził z polskiej dystrybucji. Ba, nawet nie pochodził z europejskiej dystrybucji. Faktycznie druk gwarancyjny wyglądał "inaczej".
Małe wyjaśnienie - autoryzowany Samsunga nie naprawia gwarancyjnie telefonów zakupionych poza Polską. Nie przywoźcie więc telefonów z UK, Niemiec czy innego europejskiego kraju, bo u nas gwarancja nieobowiązuje. Przy okazji - nasz druk gwarancyjny wygląda tak:
Inne przypadki - dwie Motorole V8 edycja specjalna. Pierwsza zakupiona w lombardzie, nie działał mikrofon oraz kilka klawiszy. Druga działała do pierwszego rozładowania. Potem nawet na nowej baterii przestała funkcjonować. Przestrzegam więc, przed zakupem tej okazji. Poniżej zdjęcie produktu. Dystrybucja Hongkong (eng. Hong Kong).
Ostatni telefon, którzy przychodzi mi do głowy, to HTC One S. Kupiony oczywiście na aukcji, dystrybucja "from China". Wygląda jak nowy ale oczywiście na dzień dobry ma uszkodzony czytnik kart sim.
Minęły praktycznie dopiero dwa tygodnie nowego roku.
Czas biegnie dalej a klient nadal, kierując się niską zasobnością porftela, wybiera zakupy w sieci. Dziwię się, że niska cena nie zastanawia kupujących. Nie zapala się "światełko ostrzegawcze"?
Produkt dobry i tani to są dwa różne produkty.
Podam kilka przykładów z ostatnich dwóch tygodni. Ku przestrodze, zastanowieniu, edukacji...
Klient szuka telefonu - HTC Desire X. Na portalu aukcyjnym znajduje nowy w cenie 485zł. Podkreśla, że to są nowe telefony i nie pochodzą z Chin. Same pozytywy - jak określił chłopak. Dlaczego wydawało mi się to dziwne? Ponieważ, sam skupuję te telefony, podobnie jak moja konkurencja, za 480zł. Znalazłem tą aukcję. Telefony rzeczywiście mają nowe, aukcje - pozytywy, lokalizacja produktu - Wielka Brytania. Czas realizacji - miesiąc. Pieniądze oczywiście musimy wpłacić z góry na konto. Gdzieś już o tym czytałem...
Nie zastanawia nikogo fakt, że jeden skupuje takie telefony za 480 zł a inny sprzedaje w identycznej cenie, opłaca z tego koszty działalności, wystawienia aukcji, prowizję od sprzedaży itd. Komentarze pozytywne są często wymuszane na sprzedających. Kto z nas czyta pozytywne komentarze. Ja czytam negatywne, ewentualnie neutralne. Tymczasem w pozytywach można znaleźć takie kwiatki:
Źródło: mistrzowie.org
Przychodzi inny klient. Kilka miesięcy temu zainteresowany był telefonem Samsung Solid C3350. Nie skorzystał z naszej oferty, ponieważ znalazł o jakieś 50zł taniej w sieci. Co było na tyle dużą kwotą, że wybrał taką formę transakcji. Telefon dotarł, dokumentacja też: gwarancja i paragon fiskalny jest w komplecie.
Pech chciał, że telefon wymagał skorzystania z gwarancji producenta. Naprawa gwarancyjna nie została wykonana, ponieważ telefon nie pochodził z polskiej dystrybucji. Ba, nawet nie pochodził z europejskiej dystrybucji. Faktycznie druk gwarancyjny wyglądał "inaczej".
Małe wyjaśnienie - autoryzowany Samsunga nie naprawia gwarancyjnie telefonów zakupionych poza Polską. Nie przywoźcie więc telefonów z UK, Niemiec czy innego europejskiego kraju, bo u nas gwarancja nieobowiązuje. Przy okazji - nasz druk gwarancyjny wygląda tak:
Inne przypadki - dwie Motorole V8 edycja specjalna. Pierwsza zakupiona w lombardzie, nie działał mikrofon oraz kilka klawiszy. Druga działała do pierwszego rozładowania. Potem nawet na nowej baterii przestała funkcjonować. Przestrzegam więc, przed zakupem tej okazji. Poniżej zdjęcie produktu. Dystrybucja Hongkong (eng. Hong Kong).
Ostatni telefon, którzy przychodzi mi do głowy, to HTC One S. Kupiony oczywiście na aukcji, dystrybucja "from China". Wygląda jak nowy ale oczywiście na dzień dobry ma uszkodzony czytnik kart sim.
Minęły praktycznie dopiero dwa tygodnie nowego roku.
środa, 15 stycznia 2014
Samsung Galaxy Advance i9070 uszkodzone gniazdo ładowania
Dziś zaprezentuję wam telefon Samsung Galaxy Advance i9070 z uszkodzonym gniazdem ładowania.
Bardzo nietypowe uszkodzenie - zwarcie w złączu systemowym spowodowało spore zniszczenia. Telefon ma stopioną obudowę, zniekształcony klawisz "home". Uszkodził się także pokrowiec. Telefon ma również lekkie przebarwienia wyświetlacza od wysokiej temperatury - niewidoczne na zdjęciach.
Zobaczcie sami.
Oficjalna wersja - telefon podłączony do oryginalnej ładowarki sieciowej i położony pod poduszką. Ale w myśl zasady "wszyscy kłamią" mogło być inaczej.
Telefon oczywiście został naprawiony.
Bardzo nietypowe uszkodzenie - zwarcie w złączu systemowym spowodowało spore zniszczenia. Telefon ma stopioną obudowę, zniekształcony klawisz "home". Uszkodził się także pokrowiec. Telefon ma również lekkie przebarwienia wyświetlacza od wysokiej temperatury - niewidoczne na zdjęciach.
Zobaczcie sami.
Oficjalna wersja - telefon podłączony do oryginalnej ładowarki sieciowej i położony pod poduszką. Ale w myśl zasady "wszyscy kłamią" mogło być inaczej.
Telefon oczywiście został naprawiony.
niedziela, 12 stycznia 2014
Następca 6310i
Telefon Nokia 6310i obrósł w legendę. Niektórzy używają tego modelu do dziś, inni szukają następcy. Kiedy powstanie telefon godny miana "następcy Nokii 6310i"? Może już jest?
Firma Nokia wiele modeli typowała na następcę. Były nimi między innymi: Nokia E51, E52, E90. A teraz?
Firma Nokia wiele modeli typowała na następcę. Były nimi między innymi: Nokia E51, E52, E90. A teraz?
Na to pytanie postaram się odpowiedzieć już wkrótce.
nju mobile obniża ceny
Sieć nju mobile obniża ceny.
Do niedawna mogliśmy się cieszyć rachunkiem 29zł miesięcznie i mieć bez limitów rozmów do wszystkich. Teraz rachunek może wynieść jedynie 19zł. Rozmowy nadal bez limitów tyle, że dotyczy tylko rozmów do sieci komórkowych. Na stacjonarne już płacimy. Teoretycznie większość osób zrezygnowała już z telefonów stacjonarnych ale pamiętać należy o tym, że większość firm nadal ma takie numery. A na pewno rozmaite infolinie to numery stacjonarne. Za załatwienie reklamacji bądź sprawy urzędowej zapłacimy więc dodatkowo. Nie więcej jednak niż 10zł.
Na kartę również rewolucja. Zamiast 2zł dziennie za nielimitowane rozmowy, SMSy, i 100MB internetu - zapłacimy tylko 99gr ale ... tylko za połączenia na komórki. Szczegóły oferty - aktywacja usługi 6zł, usługa ważna 62 dni.
Więcej na stronie operatora: http://www.njumobile.pl/
Do niedawna mogliśmy się cieszyć rachunkiem 29zł miesięcznie i mieć bez limitów rozmów do wszystkich. Teraz rachunek może wynieść jedynie 19zł. Rozmowy nadal bez limitów tyle, że dotyczy tylko rozmów do sieci komórkowych. Na stacjonarne już płacimy. Teoretycznie większość osób zrezygnowała już z telefonów stacjonarnych ale pamiętać należy o tym, że większość firm nadal ma takie numery. A na pewno rozmaite infolinie to numery stacjonarne. Za załatwienie reklamacji bądź sprawy urzędowej zapłacimy więc dodatkowo. Nie więcej jednak niż 10zł.
Na kartę również rewolucja. Zamiast 2zł dziennie za nielimitowane rozmowy, SMSy, i 100MB internetu - zapłacimy tylko 99gr ale ... tylko za połączenia na komórki. Szczegóły oferty - aktywacja usługi 6zł, usługa ważna 62 dni.
Więcej na stronie operatora: http://www.njumobile.pl/
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























