wtorek, 9 października 2012

Zabezpiecz swój telefon przed zimnem.


Nadeszła jesień. Zaczynamy się cieplej ubierać, zadbajmy też o nasz telefon. Jemu też zimno nie służy.

Nie każdy sobie zdaje z tego sprawę, ponieważ nikt nie czyta instrukcji obsługi i wytycznych dotyczących użytkowania telefonu. Zawarto w niej m.in. informacje dotyczące zakresu temperatur. I tak dla przykładu w instrukcji do Samsunga Galaxy S i9000 (taką mam akurat pod ręką) czytamy:
" używać urządzenia w temperaturach z zakresu od -20 do +50 stopni Celsjusza. Przechowywać baterię w temperaturze od 0 do 40 stopni Celsjusza." Przejrzyjcie instrukcję do waszych telefonów, znajdziecie tam podobne informacje.

Spróbuję wytłumaczyć, co może się zepsuć w naszym telefonie.

Przede wszystkim może ucierpieć ekran dotykowy. Jest to kilka warstw tworzyw sztucznych, ewentualnie zewnętrzna warstwa to bardzo cienkie szkło.

Zdarzały się przypadki, że podczas szybkich zmian temperatur takie tworzywo może pęknąć. Telefony komórkowe mamy na rynku względnie od niedługiego czasu. Ale osoby korzystające z okularów, które oprawki mają także wykonane w większości z tworzyw sztucznych, spotkały się z tym, że na silnym mrozie taka oprawka pękła. Najgorzej jest gdy telefon mamy wykonany z metalu i szkła. Tam dotyki psują się najczęściej. Może to tylko ja zaobserwowałem, może wy także. Od 10 lat naprawiam wasze telefony - zaobserwowałem zwiększoną awaryjność dotyków w okresie jesień-zima.

Ekrany dotykowe mamy od niedawna, dłużej na rynku mamy telefony rozsuwane, tzw. slidery. Czy to w bok, czy to w dół - części telefonu połączone są cienką taśmą z tworzywa sztucznego. Taśma ta pracuje, gdy telefon rozsuwamy i zsuwamy. Żywotność takiej taśmy obliczona jest na 2 lata - tyle ile trwa gwarancja. Często jednak, psuje się szybciej, gdy pracuje w mocno ujemnych temperaturach. Robi się sztywniejsza i zwiększa się prawdopodobieństwo uszkodzenia mechanicznego (po prostu taśma pęka).

Jak się zabezpieczyć przed uszkodzeniem telefonu? Można włożyć go w jakiś pokrowiec, który trochę go ochroni przed zimnem. Telefon należy nosić, w wewnętrznych kieszeniach, gdzie ma szansę ogrzać się od naszego ciała. Ograniczajmy rozmowy przy silnym mrozie - zmniejszymy w ten sposób wydatki na telefon. Korzystajmy z zestawu słuchawkowego, nasz organizm też skorzysta. Wszak ograniczamy w ten sposób emisję fal radiowych w pobliżu głowy.

Przyszła jesień, po niej będziemy mieli zimę, podczas której często mamy temperatury poniżej 20 stopni Celsjusza. Zabezpiecz więc swój telefon już dziś.

czwartek, 4 października 2012

Nokia 6310i umarł Król, niech żyje Król.




Wiele osób pamięta Nokie 6310i, niektórzy jeszcze do dziś jej używają. Wszyscy szukają następcy. Czy jeszcze kiedyś będzie?

Fiński producent dokonał rewolucji - postawił na prostotę, logikę rozmieszczenia funkcji i niską awaryjność. Dzięki modelom 5110/5130, 6130/6150, 3210, 3310, 6210, 6310 i w końcu 6310i zdominował rynek telefonów komórkowych.

Telefony były solidne, miały długo trzymające baterie, głośne dzwonki, mało awaryjne. Wtedy nazwa Nokia równała się słowie jakość.

Inni producenci długo nie mogli dorównać Nokii. Telefony konkurencji gubiły zasięg - Ericsson, miały słabe baterie - Samsung, kretyńskie menu - Philips, beznadziejne wykonanie - Alcatel, pokręconą obsługę - Motorola. Był jeszcze Siemens.

Nokia 6310i jest niewątpliwie królem telefonów komórkowych. Ale w końcu przestał być produkowany, modele stopniowo znikały z rynku, niezawodny telefon zaczął się psuć, w końcu nic nie jest wieczne. Opinia niezawodności została. Do dziś klienci, wspominają o niezniszczalnej Nokii biznesowej, nazwy nie pamiętają, ale marka w pamięci została. Nokia.

Dziś możemy znaleźć oferty sprzedaży nowych telefonów Nokia 6310i - nie dajmy się jednak nabrać. Są to stare telefony w nowych obudowach, nieoryginalnych. Nokia 6310i przestała być produkowana w 2004 roku czyli 8 lat temu. Każda Nokia 6310i oferowana na aukcji jest Nokią używaną! Jeszcze 5 lat temu można było spotkać egzemplarze przeleżane w magazynach, szufladach u klientów, kupić samochód wraz z zestawem głośnomówiącym i Nokią 6310i. Teraz to już spotkamy same oszustwa.

Fiński producent wielokrotnie nawiązywał w reklamach swoich nowych produktów, że ten właśnie model jest następcą Nokii 6310i.

Były nimi - Nokia 9300 (zupełnie nie wiem dlaczego), Nokia E50 (powolny jak ślimak z niesamowicie awaryjnym oprogramowaniem), E51 (szybszy ale już delikatniejszy - śmiem twierdzić, że na dzień dzisiejszy znaleźć sprawną E51 to tak jak znaleźć sprawną 6310i) i w końcu E52.

Nokia E52 ma wszystko czego dziś oczekujemy od telefonu czyli WiFi, GPS, bateria trzyma tydzień lub dwa. Niestety obudowa jest bardzo delikatna, łatwo się rysuje. Głośniki od rozmowy i muzyki - to silne magnesy, bardzo przyciągają opiłki metalu. Moim zdaniem jednak za największą awaryjność telefonu odpowiada Unia Europejska. To przez dyrektywę RoHS i jej "ekologiczne" stopy użytych do lutowania elementów. 

RoHS - unijna dyrektywa Restriction of Hazardous Substances (2002/95/EC), z 27 stycznia 2003 roku, wprowadzona w życie 1 lipca 2006 roku.

W skrócie dyrektywa zabrania stosowania niektórych substancji szkodliwych dla środowiska między innymi w telefonach komórkowych. Chodzi o ołów. Stopy lutownicze, które miały więcej ołowiu były bardziej odporne na rozciąganie. Telefon był bardziej odporny na wstrząsy, upadki, "gmeranie" wtyczką od kabla micro usb.

Pamiętam, jak pierwsze telefony Nokii były produkowane według wytycznych ww. dyrektywy. W Nokii 6610 po naciśnięciu mocniejszym klawisza głośności lub włącznika - włącznik się po prostu odrywał od płyty głównej, zdarzało się to już po kilku dniach używania.

A co mamy dziś? Gniazda micro usb (kolejny wymysł unijnych polityków), po szarpnięciu odpadają od płyty głównej, producenci kombinują jak mogą - stosują lakiery i kleje mocujące dodatkowo gniazdo do płyty ale i tak to nie pomaga. Każdy kto miał jakikolwiek model Sony Ericssona Xperii z gniazdem micro usb wie o co chodzi, Nokia X3 to samo - gniazdo po prostu wyrywane jest z płyty głównej. Przykłady można mnożyć. Telefony przy niewielkim upadku potrafią przestać działać (powstają zimne luty pod procesorami BGA). Noszenie w kieszeni również nie pomaga - płyta główna pracuje przeginając się delikatnie na wszystkie strony i mamy podobny efekt.

Na pocieszenie dodam, że w dniu 8 czerwca 2011 Parlament Europejski przyjął zmienioną dyrektywę ws. ograniczenia używania niektórych niebezpiecznych substancji w sprzęcie elektrycznym i elektronicznym - ROHS 2011/65/UE, która wejdzie w życie 3 stycznia 2013 r. zastępując dyrektywę 2002/95/WE.

Co zmienia? Chyba niewiele. Nawet jeśli, to mamy teraz wysyp telefonów ze szklanym dotykiem, obudową - jeden upadek i naprawa może nas kosztować 100, 200 a nawet 1000zł. Czy nadal jesteś zadowolony, że jesteśmy w Unii Europejskiej, która broni praw konsumentów?

Tyle mam do powiedzenia z perspektywy serwisanta GSM, który od 10 lat naprawia telefony komórkowe.

środa, 3 października 2012

Nokia 112 - dual sim


Niedawno pisałem o modelu Nokia 113. Na dniach na rynku pojawił się bliźniaczy model - Nokia 112. Funkcje te same, tyle, że jest to wersja obsługująca dwie karty sim.

Odrobinę zmieniono wzornictwo, kolory też inne. W Nokiach 113 mamy bardziej pastelowe barwy, w Nokiach 112 nasycone. Występuje w kolorach: niebieski (a dokładnie Cyan), czerwony, szary i biały.

Funkcje w zasadzie takie same jak w Nokii 113. Czyli słaby aparat, mały wyświetlacz, bluetooth, aplikacje społecznościowe.

Plusy - długo trzyma bateria, bo ma pojemność aż 1400 mAh (takie pojemności baterii to w smartfonach można spotkać), telefon nie ma GPS, WiFi - taki powrót do korzeni, wszak telefon ma służyć do dzwonienia. Kolejnym pozytywem jest brak ekranu dotykowego, co ucieszy wielu użytkowników.

Jak ktoś szuka czegoś z mocniejszym aparatem, to musi kupić o około 100zł droższy model - Nokia C2-01.

sobota, 29 września 2012

Virgin Mobile - nowa sieć na kartę!

Virgin Mobile - nowa sieć na kartę!



Podstawowe informacje:

  • minuta rozmowy 19 gr (w tym również do PLAY)
  • sms 12 gr
  • mms 25 gr
  • transfer danych 1gr.
Cena sms, może i nie powala na dziś, ale nad połączeniem 19 gr do wszystkich, można się zastanowić. Nie trzeba główkować, czy ktoś jest w Orange, Plus czy T-Mobile, czy może z numerem przeszedł do sieci Play.

Dodatkowo, na razie każde doładowanie jest premiowane bonusem w wysokości 50%. Czyli doładowując np. za 50zł dostajemy faktycznie 75zł. Taka promocja powoduje, że minuta połączenia kosztuje nas około 13gr, nieźle. Virgin mobile - szach!. Czekamy na ruch konkurencji.

Starter kosztuje 8zł.

Więcej informacji na http://virginmobile.pl/

niedziela, 22 lipca 2012

Jabra DRIVE, CRUISER II, FREEWAY



Dla osób, które nie lubią słuchawek bluetooth, proponuję zestaw Jabra DRIVE - samochodowy bezprzewodowy zestaw głośnomówiący bluetooth. Jest to bezdotykowe rozwiązanie zaprojektowane zwłaszcza dla osób, które wykonują w trakcie jazdy rozmowy telefoniczne z wykorzystaniem systemu głośnomówiącego. Na obudowie mamy przyciski głośności, z boku przełącznik włączania/wyłączania urządzenia.






W komplecie ładowarka samochodowa wraz z kablem microusb, służącym do ładowania urządzenia. Zestaw posiada funkcję Voice Guidance (przewodnik głosowy), aby informować użytkownika o poziomie naładowania baterii oraz statusie połączenia. Przy podłączeniu urządzenia słyszymy "connected". Zapewnia on krystalicznie czysty dźwięk z echem i redukcją szumów. Mikrofon umieszczony jest pomiędzy klawiszami głośności. Naciskając głośnik, rozłączymy się z rozmówcą.




Zestaw DRIVE posiada funkcję Multiuse do połączeń dwóch urządzeń Bluetooth w tym samym czasie. Zawiera system automatycznie regulujący głośność i jest w stanie nadawać muzykę, podcasty i komendy GPS bezprzewodowo. Czas działania w trybie głośnomówiącym to 20 godzin i do 30 dni w trybie czuwania. Tak przynajmniej podaje producent.


Wygląda solidnie i elegancko. Aluminiowy uchwyt-pałąk nie pęknie tak szybko jak to się dzieje w niektórych słuchawkach bluetooth pewnych producentów.










Podstawową zaletą Jabra DRIVE jest to, że jest zdecydowanie tańszy od 200zł mandatu, jaki możemy się spodziewać za korzystanie z telefonu w trakcie jazdy.


Wiele osób pyta nas, czy zestaw Jabra DRIVE jest lepszy od Nokia HF-210. Moim zdaniem jest solidniej wykonany, i ma ciekawszy kształt, bardzo zbliżony w parametrach, standardowy użytkownik będzie zadowolony z jednego jak i drugiego modelu. Bardziej wymagający użytkownicy wybiorą zestaw Jabra DRIVE.


Dla osób jeszcze bardziej wymagających zaproponować mogę zestaw głośnomówiący Jabra CRUISER II. Bardzo ciekawy design, wyższa cena ale też dodatkowe funkcje – to wszystko za nie dużo większe pieniądze.

Jak poprzednio opisany zestaw, nie wymaga specjalnej instalacji przez wykwalifikowanego elektryka samochodowego– wystarczy go przypiąć do osłony przeciwsłonecznej. Zestaw ten również obsługuje do dwóch urządzeń Bluetooth jednocześnie. Jabra nazywa tą funkcję - Multiuse. Dla przypomnienia w Nokii nazywa się to Multipoint. Tu również mamy komunikaty głosowe – identyfikator dzwoniącego, stan baterii, konfiguracja. Zastosowano dwa mikrofony w celu osiągnięcia lepszej jakości dźwięku.

Istnieje możliwość połączenia z radiem samochodowym za pomocą nadajnika FM i odsłuchiwania muzyki oraz rozmów za pośrednictwem radia (A2DP).





Dla wielbicieli gadżetów zaś przedstawiam Jabra FREEWAY. Bogaty i naturalny dźwięk dzięki zastosowaniu 3 głośników i systemu Virtual Surround. Rozpoznawanie głosu - aby nawiązywać i odbierać połączenia bez użycia rąk. Zestaw odczytuje nazwę kontaktu dzwoniącego. Komunikaty głosowe informują o poziomie baterii, parowaniu urządzeń i stanie połączenia. Tu także mamy usługę Multiuse. Profil A2DP do strumieniowego przesyłania muzyki, podcastów oraz wskazówek aplikacji GPS. Dodatkowo urzędzenia posiada czujniki ruchu, które automatycznie włączają urządzenie po wejściu do pojazdu i wyłączają zestaw po wyjściu z pojazdu. Po prostu XXI wiek.







czwartek, 19 lipca 2012

Nokia 113

Osoby, które nie przekonały się do ekranu dotykowego, zainteresuje z pewnością Nokia 113.













Nokia 113 to nieskomplikowany telefon do dzwonienia i sms-owania. Dostępny jest w czterech kolorach: czarny, niebieski, żółto-zielony, magenta.





Telefon obsługuje karty pamięci, w pamięci wewnętrznej zaś zapiszemy 1000 kontaktów. Możemy wysyłać maile, posłuchać radia. Ogólnie ocena poztywna, szkoda tylko, że zastosowano w nim tak słaby aparat.

niedziela, 8 lipca 2012

Nokia Asha - nowszy model znaczy lepszy model?


Ostatnio Nokia wyrzuca na rynek dużo telefonów o coraz to odmiennych oznaczeniach, najpierw mieliśmy 4-cyfrowe oznaczenia: 3210, 3310, 6610, 7210 itd. Potem doszły Nokie z literą z przodu i mieliśmy E51, N73 itd.  Następnie wprowadzono oznaczenia C3, C5 ale doszły też warianty C3-00, C3-01, C5-00, C5-03 wraz z poprawionymi wersjami C3-01.5 i C5-00.2.  Równolegle wyszły modele o oznaczeniach 3-cyfrowych: 100, 101, 500, 700. Generalnie pojawił się chaos. Teraz wprowadzono nazwy jak Asha i Lumia oraz dodatkowo numer, w celu rozróżnienia modeli z danej serii.

Dziś z grubsza przyjrzę się Nokiom Asha.


Zaczynamy od nokii Asha 200 i 201. Pierwsza obsługuje 2 karty sim, znane już z Samsungów i "chińczyków". Druga to model na jedną kartę sim. Klawiatura QWERTY kojarzy nam się głównie z Blackberry ale Nokia zastosowała ją już w modelach E71, E72, E63 czy C3-00. Asha 200 i 201, na pierwszy rzut oka, to następca C3-00 ale ani Asha 200 ani 201 nie ma WiFi. O czym klienci najczęściej dowiadują się po zakupie. Jest za to tańszy od swojego poprzednika i to około 100zł.






Kolejne modele z serii klasycznej, jak przekonują nas często handlowcy to Asha 202 i 203. Pierwsza obsługuje dwie karty sim, druga już nie. Obydwie mają aparaty o matrycy 2 mpixale Nokia zastosowała w nich, prócz klasycznej klawiatury, ekran dotykowy. Co dyskwalifikuje je moim zdaniem z oferty "klasycznych" telefonów. Biorąc pod uwagę model C2-01,w którym zastosowano tylko klawiaturę, lepszy aparat (3,2 mpix), więcej pamięci, co za tym idzie więcej wpisów w książce - ja polecę właśnie Nokię C2-01 do zaoferowania klientom, którzy na dotyku już się sparzyli.





Kolejna Asha 300 to jakby powtórka z historii. Przypomina on model C3-01, też Touch and Type czyli dotykowy ekran i klawiatura. Z zastrzeżeniem, że Asha 300 wykonana jest z plastiku (czekam na odpryski chromowanej obudowy, jak w Nokii 7230), natomiast C3-01 była w metalowej obudowie. Nowszy model, Asha 300, jest szybszy - procesor 1 GHz i ma więcej pamięci wbudowanej. Za to C3-01 ma lampę błyskową i obsługuje WiFi w standardzie b/g/n.








Porównując parametry modelu Asha 302, nasuwa się skojarzenie, że jest on ulepszoną wersją Nokii C3-00. W Asha 302 - dłużej trzyma bateria, mamy szybszy internet HDSPA i WiFi w standardzie b/g/n oraz aparat 3,2 mpix. Niejeden malkontent powie, że Asha 302 jest gorsza od Nokii E72 ale ceny modeli C3-00 i Asha 302 są zbliżone, E72 jest zaś dwukrotnie droższa.








Asha 303 przypomina stylistyką nokie X2 (a w zasadzie X2-00) czyli aluminiowa tylna klapka, charakterstsycznie zaokrąglony tył. Mamy tu zastosowany ekran dotykowy co nasuwa porównanie do Nokii E6-00.Jest zaś więcej pamięci i szybszy procesor, obydwa modele mają WiFi, lecz Asha 303 aparat tylko 3,2 mpix zaś E6-00 ma aż 8 mpix.









O modelach Asha 305 i 306 wspomnę tylko, że pierwszy obsługuje 2 karty sim, drugi - nie. Dodano jednak obsługę WiFi. Moim zdaniem jest to dziwna polityka firmy. Dlaczego użytkownicy dual sim nie mają mieć możliwości skorzystania z WiFi?









Ostatni opisany dziś model Asha 311 dziwnie przypomina wyglądem Nokie C5-03. Jest w nim oczywiście szybszy procesor i więcej pamięci. Zastosowano trochę gorszą baterię i oczywiście gorszy aparat, bo z 5 mpix przechodzimy na 3,2 mpix.










Podsumowując - nowsze telefony mają swoje odpowiedniki w poprzednich seriach, niektóre są łudząco podobne. Mają szybsze procesory i więcej pamięci. Chociaż kiedyś Nokia nie podawała częstotliwości taktowania procesora. Często jednak ustępują starszym modelom pod względem aparatu oraz są okrojone z niektórych funkcji jak wideorozmowy, WiFi.

Widać, że Nokia walczy o klienta - obniża cenę swoich telefonów, kosztem funkcji, jakości wykonania. Jak będzie z awaryjnością? Dlaczego do prostych modeli takich jak Asha 202 czy 203 montuje się dotyki, które są mocno awaryjne - patrz Nokia C3-01, C2-02, C2-03 czy C2-06.

Klienci szukają prostych telefonów z klawiszami takich jak Nokia 2700c, 2730c, C2-01 - te przestaje się produkować, na rynku obecne mamy tylko modele 100, 101 czy C1-01, które są zbyt proste dla klientów, albo nie mają aparatu albo bardzo słaby aparat i złej jakości wyświetlacz.

I jeszcze dochodzi numeracja wprowadzająca w błąd wielu klientów. Jak rozpoznać, który model ma dwie karty a który jedną? Samsung wprowadził liczbę 2 na końcu czyli modele E2222, C5212, C3322, B5722, C6712 bądź E1252 i wiele innych - to modele dual sim. A Nokia Asha 200 czy 201, Nokia 100 czy 101, Asha 305 czy 306, a może Nokia X2-01 lub X2-02 jest dual sim, kto zgadnie? Tak samo - który jest nowszy i lepszy, bo takimi kategoriami myślą klienci: C2-00 czy C2-01? a z serii: C2-02, C2-03, C2-05, C2-06 - który to lepszy model a który obsługuje 2 karty sim?